Przyśpieszony puls, suchość w ustach, drżące ręce i krople potu na czole. Każdy zna to uczucie: lęk, który pojawia się nie zawsze w wyniku realnej sytuacji, czasami zupełnie bez przyczyny. Jedną z nich jest wizyta u dentysty. Niektórzy biorą głęboki wdech i dzielnie zasiadają na fotelu, inni natomiast odczuwają emocje tak silne, że przez lata odkładają wizytę. Konsekwencje? Zaawansowana próchnica, choroby dziąseł i przedwczesna utrata zębów. Jest kilka sposobów, by się przełamać i przejąć kontrolę.
Zabierz psychologa do dentysty
Pomoc psychologa w niektórych przypadkach może okazać się niezbędna, gdy fobia sprawia, że tracimy kontrolę nad emocjami i postępowaniem, a to z kolei realnie przekłada się na nasze życie. Jednym z elementów terapii poznawczo-behawioralnej są sesje ekspozycyjne, to znaczy, że pacjent odwiedza przystosowany gabinet, w którym zespół jest odpowiednio poinstruowany, w towarzystwie psychologa i tam przebiega sesja. Ważne jest zidentyfikowanie źródła negatywnych odczuć; czy jest to jakaś trauma z przeszłości, może historia rodzinna lub efekt innych zaburzeń lub fobii. Nie zawsze dentofobia to obawa stricte o ból, ale na przykład lęk przed unieruchomieniem, zbytnią fizyczną bliskością innej osoby i tak dalej
– mówi psycholożka mgr Izabela Harasymowicz-Pilarz z Centrum Zdrowia Psychicznego MindHealth.
Trzeba sobie wyjaśnić, że odczuwane emocje nie mają żadnych racjonalnych przesłanek, a projektowane katastroficzne scenariusze nie mają szansy się spełnić, natomiast jeśli w przeszłości zaistniały jakieś wydarzenia, które odbiły się na naszej psychice, to były one wyjątkiem, a nie regułą. Przychodząc więc do gabinetu, stopniowo poznajemy teren i oswajamy swoje lęki. Uczymy się identyfikować emocje, radzić sobie z nimi, przy okazji szczegółowo poznając, co, jak i w jakim celu działa u dentysty. To znacząco zmniejsza odczuwanie lęku, a w efekcie pozwala w końcu podjąć leczenie stomatologiczne
– opisuje ekspertka.
Zacznij od konsultacji wstępnej
Towarzystwo bliskiej osoby, gdy bardzo się boimy, nie jest zabronione, a nawet jest wskazane. Konsultacja wstępna to prosty przegląd z wykorzystaniem lampy stomatologicznej i podstawowych narzędzi, jak szpatułka, lusterko i nadmuch powietrza. Dentysta sprawdza stan zębów oraz dziąseł, a także pyta o ewentualne dolegliwości. W razie potrzeby może zalecić diagnostykę radiologiczną. Na takiej wizycie absolutnie nie mamy się czego bać, nie są prowadzone żadne inwazyjne zabiegi, nie mamy podawanych żadnych leków. Możemy omówić dalsze leczenie i zapoznać się z możliwościami, ale przede wszystkim poznać lekarza
– opisuje lek. dent. Agnieszka Juśkiewicz z Medicover Stomatologia.
Posłuchaj muzyki
Gabinety wyposażone w telewizor na suficie lub zestaw audio do odtwarzania relaksującej muzyki nie należą dziś do rzadkości. Dentyści zauważyli, że mniejszy poziom stresu u pacjenta to także sprawniej prowadzone leczenie. Pacjent się nie niecierpliwi, nie reaguje nadmiernie na różne bodźce, które mogą pojawić się choćby przy zakładaniu wypełnienia, sprawniej też odpowiada na polecenia. Nawet prowadzone niedawno badania potwierdziły, że muzyka skutecznie obniża tętno u pacjentów z lękiem przed dentystą. To więc korzyści dla obu stron
– mówi dentystka.
Poznaj techniki relaksacyjne
Skupiamy swoją uwagę na oddechu, staramy się nabierać powietrze nosem i wydychać ustami, chwilę przetrzymując powietrze w płucach. Uświadamiamy sobie, jaką drogę pokonuje powietrze przy wdechu i wydechu. Inna technika to relaksacja grup mięśni, którą można stosować, już będąc na fotelu. Zaczynając od palców stóp, podążamy w górę do głowy, próbując identyfikować poszczególne partie mięśni i je rozluźniać
– instruuje psycholog mgr Izabela Harasymowicz-Pilarz z Centrum Zdrowia Psychicznego MindHealth.
Zapytaj o podtlenek
Podtlenek azotu powszechnie wykorzystuje się między innymi w leczeniu dzieci i osób z niepełnosprawnościami, które bez tego nie mogłyby przez odpowiednio długi czas przebywać w jednej pozycji na fotelu stomatologicznym. Jest bezpieczny, a efekt działania szybko ustępuje po odcięciu dopływu gazu. Może być również stosowany przez osoby, które zmagają się z dentofobią lub obawiają się dyskomfortu podczas zaplanowanego zabiegu z zakresu chirurgii stomatologicznej
– mówi lek. dent. Agnieszka Juśkiewicz i dodaje:
Wdychając gaz i tlen, pacjent wprowadza się w stan półsnu, jest kontaktowy i może reagować na polecenia dentysty, pamięta także, co się wokół niego działo.
Drzemka u dentysty, czyli narkoza
U pacjentów z dentofobią narkoza może być zastosowana, gdy konieczny jest zabieg wiążący się ze znaczną ingerencją w tkanki, jak na przykład ekstrakcja kilku zębów, ale zależy nam, by nic z tego zabiegu nie pamiętał, po to, by nie pogłębiać fobii. Pacjent jest wtedy w stanie głębokiego snu, nie jest świadomy przebiegu zabiegu, a parametry życiowe kontroluje anestezjolog
– wyjaśnia ekspertka Medicover Stomatologia.
Wywiady, komentarze, konsultacje? Nasi eksperci chętnie odpowiedzą. Dodatkowe materiały, zdjęcia do pobrania na http://medicoverstom.dlamediow.pl/
Biuro Prasowe Medicover Stomatologia / Guarana PR
Aleksander Rojek, tel. 508 39 77 88, mail. aleksander.rojek@guaranapr.pl


