Aparat ortodontyczny tylko dla nastolatków i tylko po to, by poprawić wygląd uśmiechu? Nic bardziej mylnego. Estetyka jest jedną z motywacji do rozpoczęcia leczenia, ale ortodoncja nie jest wyłącznie kwestią urody. To procedura stomatologiczna, która pomaga przywrócić prawidłową funkcję zgryzu, ograniczyć przeciążenia zębów, ułatwia higienę i, co wcale nierzadkie, przygotowuje do leczenia, np. implantologicznego.
Mit: mam proste zęby, więc nie muszę nosić aparatu
W stomatologii mówimy o okluzji, czyli sposobie, w jaki kontaktują się ze sobą zęby górnego i dolnego łuku. Mało kto wie, że przy prawidłowym zgryzie zęby przeciwstawne powinny spotykać się w ściśle określonych punktach. Jeśli ta relacja jest zaburzona, mogą pojawiać się sygnały, takie jak nadmierne starcie zębów, klikanie w stawach skroniowo-żuchwowych, ból tej okolicy albo uczucie napięcia podczas żucia. To pokazuje, że zgryz nie zawsze można ocenić tylko po tym, czy zęby wyglądają prosto
– przekonuje lek. dent. Katarzyna Lis z Medicover Stomatologia.
Mit: w moim wieku już za późno na aparat
Na aparat nie jest za późno tylko dlatego, że pacjent ma 30, 40 czy 50 lat. U dorosłych najpierw musimy jednak sprawdzić, w jakich warunkach będziemy prowadzić leczenie. Czasem ortodoncja nie jest celem samym w sobie, lecz etapem przygotowania do dalszego leczenia, np. protetycznego, implantologicznego albo estetycznej odbudowy zębów. Jeśli ząb jest przechylony, brakuje miejsca pod implant albo zgryz mógłby przeciążyć odbudowy protetyczne, wtedy zawczasu trzeba rozwiązać te problemy za pomocą ortodoncji, by dalsze leczenie nie było z góry skazane na porażkę
– mówi lekarz dentysta.
Różnice w podejściu do leczenia ortodontycznego dorosłych nie zawsze wynikają z fizjologii czy anatomii, ale na przykład osoby dorosłe chętniej wybierają aparaty nakładkowe, bo łatwiej przyjmują reżim noszenia go przez dwadzieścia dwie godziny dziennie, nastolatki nie zawsze są tak sumienne. Poza tym jego rodzaj determinuje oczywiście wada zgryzu i prognozowany efekt leczenia. Estetyka aparatu natomiast to kwestia subiektywna. Młodszym tradycyjny, metalowy wydaje się modny, a dorosłym nakładki mniej rzucające się w oczy
– opisuje ekspert Medicover Stomatologia.
Mit: aparat nakładkowy jest mniej skuteczny niż metalowy
Wiele wad zgryzu możemy dziś z powodzeniem leczyć zarówno aparatami tradycyjnymi, jak i nakładkami. W takich sytuacjach metody są dla siebie alternatywą, a pacjent wspólnie z lekarzem może zdecydować, która będzie dla niego wygodniejsza i bardziej komfortowa. Są jednak przypadki, w których aparat stały daje nam większą kontrolę nad ruchem zębów, ale są też takie, w których nakładki mogą szybciej doprowadzić do zakładanego efektu. Wraz z rozwojem technologii te różnice się zacierają, a możliwości leczenia nimi stale się poszerzają
– mówi lek. dent. Katarzyna Lis z Medicover Stomatologia.
W leczeniu nakładkami bardzo duże znaczenie ma współpraca pacjenta. Jeżeli są one noszone zbyt krótko czy nieregularnie, zęby nie będą przesuwały się zgodnie z planem. Wtedy problemem nie jest sama metoda, tylko brak odpowiedniego czasu działania siły na zęby. Przed rozpoczęciem leczenia zawsze trzeba ocenić nie tylko wadę zgryzu, ale też to, czy pacjent będzie w stanie konsekwentnie stosować nakładki
– dodaje lekarz dentysta.
Mit: leczenie ortodontyczne trwa latami i końca nie widać
W przypadku leczenia aparatem nakładkowym czas jest krótszy ze względu na to, że jest to aparat wykonywany specjalnie do leczenia konkretnej wady i dopasowany idealnie do zębów pacjenta (personalizowany). W prostszych przypadkach, zwłaszcza przy leczeniu nakładkami, aktywny etap terapii może trwać od pół roku do roku. Z kolei przy bardziej złożonych wadach zgryzu, leczeniu osób dojrzałych albo przygotowaniu do implantów i protetyki rzeczywiście może wydłużyć się do około 20 miesięcy. Dzięki cyfrowemu planowaniu możemy jednak określić ten czas z dużą dokładnością na podstawie analizy tysięcy podobnych przypadków w bazie
– wylicza lek. dent. Katarzyna Lis z Medicover Stomatologia.
Po zdjęciu aparatu albo ostatniej nakładki zęby potrzebują stabilizacji, dlatego zalecamy retencję, najczęściej w postaci retainera stałego, ruchomego albo połączenia obu rozwiązań. To integralna część procesu leczenia, bo zęby przez całe życie pozostają podatne na działanie sił zgryzowych, mięśni i naturalnych zmian zachodzących w jamie ustnej, co może zniweczyć efekt
– opisuje lekarz dentysta.
Mit: aparat tylko dla urody
Estetyka jest ważna, bo uśmiech wpływa na komfort i pewność siebie, ale ortodoncja nie jest zabiegiem kosmetycznym. Celem leczenia jest nie tylko ustawienie zębów w równym łuku, lecz także uzyskanie możliwie prawidłowej relacji zwarciowej między szczęką i żuchwą. Chodzi o to, aby siły powstające podczas gryzienia, żucia i zaciskania zębów rozkładały się jak najbardziej fizjologicznie. Jeśli kontakty między zębami są zaburzone, część z nich może być przeciążana, szybciej się ścierać, pękać albo tracić stabilność. Leczenie ortodontyczne pomaga nie tylko poprawić wygląd uśmiechu, ale też ograniczyć konsekwencje przeciążeń i dłużej zachować własne zęby
– wyjaśnia ekspert.
Wywiady, komentarze, konsultacje? Nasi eksperci chętnie odpowiedzą. Dodatkowe materiały, zdjęcia do pobrania na http://medicoverstom.dlamediow.pl/
Biuro Prasowe Medicover Stomatologia / Guarana PR
Aleksander Rojek, tel. 508 39 77 88, mail. aleksander.rojek@guaranapr.pl


