Słabiej zmineralizowane zęby dzieci wymagają szczególnej ochrony. Zagrożeń jest wiele: próchnica, choroby dziąseł, spore ilości cukru w diecie, kwasowa erozja szkliwa i niechęć do mycia zębów. Tymczasem kilka prostych do wdrożenia zasad ustrzeże przed ubytkami i utratą zębów w dorosłym życiu.
Szczotkowania nie zastąpi nic
Nierzadko w szkole dzieci podjadają słodkości: batoniki, lizaki, cukierki, piją słodkie napoje, więc dobrze by było przynajmniej raz po większym posiłku szczotkować zęby. Młodsze dzieci mają zazwyczaj organizowane szczotkowanie z opiekunami, a już starsze nie, więc powinny o tym pamiętać same. Dobrze jest, gdy mają w szkole do tego stworzone warunki, czyli mogą zostawić swoje przybory higieniczne. Szczoteczka musi mieć zapewnioną wentylację, by wyschła i nie zalęgły się na niej bakterie i grzyby, zatem noszenie w plecaku nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Alternatywnie może być wysuszona papierowym ręcznikiem i zabierana w przewiewnym pojemniku. Podsumowując: szczotkowanie w szkole jak najbardziej tak
– zaleca lek. dent. Joanna Góra, specjalistka stomatologii dziecięcej z Medicover Stomatologia.
Szczoteczka powinna rosnąć wraz z dzieckiem
Dobór szczoteczki jest kwestią bardzo indywidualną, dlatego pewnie kilka modeli przetestujemy z dzieckiem, zanim znajdzie tę właściwą dla siebie i będzie jej chętnie używało. Możemy sprawdzić palcem włosie, czy jest miękkie, a same włoski czy nie są ostro zakończone, jak bywa w tych najbardziej podstawowych modelach; może to ranić delikatne dziąsła. Małe dziecko równa się mała szczoteczka z małą główką. Zwracajmy uwagę na opisy producentów na opakowaniach, dla jakich grup wiekowych są przeznaczone. Drugorzędną kwestią są dekoracje, jak ulubieni bohaterowie z bajek. Dziecko w wieku szkolnym może używać zarówno szczoteczki elektrycznej, jak i manualnej, byleby była to szczoteczka dedykowana jego grupie wiekowej
– tłumaczy dentystka.
Koniecznie z fluorem albo…
Dla dziecka w wieku szkolnym odpowiednie będą pasty z fluorkami w ilości 1450 ppm i o długości pasma od 1 do 2 centymetrów. Bez jakichś czynników zwiększających ryzyko próchnicy powinno to dać odpowiednią ochronę szkliwa na co dzień. Ważna jest konsultacja z dentystą, który może zalecić wzmocnienie profilaktyki fluorkowej przez specjalne pasty o wyższym stężeniu fluorków lub zabiegi lakierowania zębów. Alternatywą dla fluorków jest hydroksyapatyt, z którego zawartością pojawiają się pasty. To naturalny budulec szkliwa pomagający wzmacniać zęby
– radzi ekspertka Medicover Stomatologia.
Co w śniadaniówce?
Radą na zrównoważenie kwasów w diecie dziecka, na przykład pochodzących z owoców, jest nabiał. Żółte sery, twarogi, jogurty, inne przetwory mleczne, także jaja. Ich zaletą jest wapń, który równoważy pH w ustach i buduje kości, także zęby. Co więcej, bardziej tłuste produkty zawierają witaminę D, szczególnie ważną w prawidłowym rozwoju kośćca
– przekonuje lek. dent. Joanna Góra.
Sprawdzian z nitkowania
Dziecku nitkujemy zęby już od pierwszych wyrżniętych, a później w wieku około dziesięciu lat powinno samo przejmować inicjatywę i wziąć nitkę w swoje ręce. Jeśli jesteśmy zaskoczeni, skąd próchnica pojawiła się u dziecka, bo przecież „myjemy zęby”, to właśnie może być odpowiedź. Nie tylko jeśli chodzi o próchnicę, ale i stany zapalne dziąseł. Do tego oczyszczanie powierzchni języka i mamy komplet domowej rutyny
– podpowiada pedodontka.
Lekcja ze zdrowych zębów
Lakiery fluorkowe nakładane są na zęby dziecka i w kontakcie ze śliną twardnieją, utrzymując się na nich przez kilka godzin. Przez ten czas dostarczają dużej dawki fluorków do szkliwa, wzmacniając je skutecznie na kilka tygodni. W razie konieczności może być zalecana nawet co kwartał, gdy ryzyko próchnicy jest naprawdę duże
– wyszczególnia ekspertka Medicover Stomatologia.
Wywiady, komentarze, konsultacje? Nasi eksperci chętnie odpowiedzą. Dodatkowe materiały, zdjęcia do pobrania na http://medicoverstom.dlamediow.pl/
Biuro Prasowe Medicover Stomatologia / Guarana PR
Aleksander Rojek, tel. 508 39 77 88, mail. aleksander.rojek@guaranapr.pl


