Wbrew obiegowej opinii narkoza nie jest zarezerwowana wyłącznie dla najpoważniejszych operacji chirurgicznych, ani nie jest też sposobem na przespanie serii drobnych zabiegów. To forma znieczulenia, która w określonych sytuacjach umożliwi przeprowadzenie wymagającego leczenia stomatologicznego. W jakich sytuacjach dentysta zaproponuje znieczulenie ogólne – narkozę?
Gdy lęk uniemożliwia leczenie
To bardzo różne, indywidualne historie i zwykle stoją za nimi trudne doświadczenia, jednak efekt często jest podobny: rozwój rozległych ubytków, zaawansowana próchnica i stany zapalne oraz poważne problemy wymagające kompleksowego leczenia. Nierzadko dopiero nasilające się uporczywe dolegliwości bólowe skłaniają pacjenta do wizyt
– mówi lek. dent. Magdalena Wesołowska z Medicover Stomatologia Atrium i dodaje:
Idealnie byłoby, gdyby równolegle udało się pracować także nad samym lękiem z psychologiem, jednak nie zawsze jest na to przestrzeń i czas. W wybranych sytuacjach możemy rozważyć leczenie w znieczuleniu ogólnym.
Gdy pacjent nie może współpracować
W takich przypadkach nie mówimy o wygodzie, ale o stworzeniu warunków, w których leczenie w ogóle da się przeprowadzić. Pacjent może nie rozumieć procedury, nie stosować się do poleceń, reagować silnym lękiem, napięciem, gwałtownym ruchem lub przeciążeniem bodźcami. To utrudnia leczenie, a co gorsza, może zwiększać ryzyko przypadkowego urazu
– mówi dentystka.
Gdy leczenie obejmuje wiele zębów lub kilka procedur
Gdy znieczulenie miejscowe lub sedacja nie wystarczają
Najpierw zawsze zastanawiamy się, czy pacjent może być leczony w standardowych warunkach: w znieczuleniu miejscowym, etapowo, z odpowiednim przygotowaniem albo przy zastosowaniu innych form uspokojenia, jak sedacja wziewna. Znieczulenie ogólne rozważamy wtedy, gdy te rozwiązania nie dają wystarczających warunków do bezpiecznego leczenia lub gdy wiemy, że pacjent nie będzie w stanie przejść przez zabieg w konwencjonalny sposób
– mówi lek. dent. Magdalena Wesołowska.
Warto podkreślić, że narkoza nie jest silniejszym znieczuleniem miejscowym. To zupełnie inna procedura, wymagająca kwalifikacji na podstawie stanu zdrowia, przygotowania i obecności zespołu odpowiedzialnego za znieczulenie ogólne, w tym anestezjologa. Nie traktujemy jej jako prostego zamiennika, ale jako opcję dla szeregu konkretnych sytuacji. Pamiętajmy, że pacjent w tym czasie jest nieświadomy, bez kontaktu i reakcji na bodźce, a po wybudzeniu nie pamięta, co się z nim działo. Co więcej: z reguły wymaga tymczasowej opieki osoby towarzyszącej, bo nie jest wskazane, by sam prowadził samochód
– dodaje ekspertka Medicover Stomatologia.
Współczesna stomatologia oferuje szeroki zakres metod ograniczania bólu i napięcia związanego z leczeniem: od znieczulenia miejscowego, przez różne formy sedacji, w tym sedację wziewną z użyciem podtlenku azotu, aż po znieczulenie ogólne. Wybór konkretnego rozwiązania zawsze wynika z oceny stanu zdrowia pacjenta, zakresu planowanego leczenia oraz szczerej rozmowy o jego obawach, wcześniejszych doświadczeniach i ewentualnych ograniczeniach. Nie warto pomijać tego etapu, bo dobrze przeprowadzona kwalifikacja pozwala dobrać metodę, która będzie nie tylko skuteczna, lecz także adekwatna do potrzeb konkretnej osoby
– podsumowuje dentystka.
Wywiady, komentarze, konsultacje? Nasi eksperci chętnie odpowiedzą. Dodatkowe materiały, zdjęcia do pobrania na http://medicoverstom.dlamediow.pl/
Biuro Prasowe Medicover Stomatologia / Guarana PR
Aleksander Rojek, tel. 508 39 77 88, mail. aleksander.rojek@guaranapr.pl


