Choć „płytka nazębna" wydaje się z początku pojęciem enigmatycznym, to jednak nic innego jak miękka, kleista warstwa osadów, która odkłada się po szczotkowaniu. To też siedlisko bakterii, z którym koniecznie trzeba walczyć.
Poznajemy płytkę
Ślina ma ogromne znaczenie dla zdrowia jamy ustnej i zębów, ponieważ zabezpiecza je przed działaniem kwasów, remineralizuje szkliwo oraz chroni dziąsła przed bakteriami, ale ma też drugą stronę: jej składniki biorą udział w formowaniu płytki nazębnej. Co gorsza, biofilm, który narasta, przejmuje część minerałów ze śliny, które mineralizują płytkę, budując w efekcie kamień nazębny. To zaawansowany ekosystem, gdzie bytują bakterie tlenowe i beztlenowe, jak próchnicowy Streptococcus mutans i Porphyromonas gingivalis, mikrob odpowiedzialny za paradontozę
– wyjaśnia higienistka Ilona Filianets z Medicover Stomatologia.
Namierzamy płytkę
By zobaczyć, gdzie i ile płytki nazębnej zostało po szczotkowaniu, możemy użyć specjalnego środka w postaci pastylki do żucia lub płukanki, która ją wybarwi. Tam, gdzie odłożyło się najwięcej barwnika, tam też płytki jest najwięcej. Często pacjenci są zaskoczeni, że aż w tylu miejscach nie doczyścili zębów. Nie powinni mieć do siebie pretensji: to naprawdę trudna sztuka, ale mamy i sposoby na to
– pociesza higienistka i dodaje:
Preparaty wybarwiające biofilm można kupić bez recepty w aptece. To też dobra zabawa edukacyjna dla dzieci!
Pozbywamy się płytki – w domu
Nitka dentystyczna dociera tam, gdzie szczoteczka nie może, a zatem do przestrzeni między ciasno ułożonymi zębami, a co więcej: dociera do kieszonek dziąsłowych i zagłębia się na około milimetr. Te miejsca to siedliska chorobotwórczych bakterii, skąd wysiewają się na całą jamę ustną. Mamy wiele rodzajów nitek dopasowanych do potrzeb pacjentów, jak i zamienniki w postaci szczoteczek międzyzębowych i flosserów. Oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych raz dziennie bez wymówek!
– zachęca ekspertka Medicover Stomatologia.
Kluczem do zwalczania płytki jest neutralizacja szkodliwych drobnoustrojów, dlatego pasty do zębów i płyny do płukania ust wzbogaca się o związki bakteriobójcze o udowodnionym działaniu. Należą do nich: chlorheksydyna w postaci diglukonianu chlorheksydyny (CHX) i chlorek cetylopirydyniowy (CPC). Oprócz nich rzadziej stosowane lub pomocniczo to: fenoksyetanol, tymol oraz różne związki cynku. Cynk jest wsparciem w profilaktyce nieświeżego oddechu, ułatwia remineralizację szkliwa i utrudnia rozwój szkodliwych mikrobów
– tłumaczy higienistka i radzi:
W sprzedaży coraz rzadziej spotykamy płukanki z alkoholem etylowym, który podrażnia śluzówki, choć także wykazuje właściwości antyseptyczne. Dlatego lepiej wybierać produkty bezalkoholowe, które są równie skuteczne, a jednocześnie bezpieczniejsze.
Pozbywamy się płytki – w gabinecie
Skaler służy do ultradźwiękowego rozbijania stwardniałych złogów, dzięki czemu łatwiej je usunąć. Piaskowaniem z kolei pozbywamy się płytki nazębnej z powierzchni zębów, zakamarków między zębami, kieszonek dziąsłowych i nawet częściowo poddziąsłowo. Powinniśmy je wykonywać przynajmniej raz lub dwa razy w roku. Niektóre osoby ze względów zdrowotnych, przykładowo diabetycy, powinny robić to częściej. Pacjenci periodontologiczni czy ortodontyczni powinni zgłosić się do higienistki raz na trzy miesiące
– zaleca higienistka Ilona Filanets.
Wywiady, komentarze, konsultacje? Nasi eksperci chętnie odpowiedzą. Dodatkowe materiały, zdjęcia do pobrania na http://medicoverstom.dlamediow.pl/
Biuro Prasowe Medicover Stomatologia / Guarana PR
Aleksander Rojek, tel. 508 39 77 88, mail. aleksander.rojek@guaranapr.pl


